Szpital w Hengelo

Hengelo to miasto oraz gmina we wschodniej Holandii, w prowincji Overijssel, w pobliżu granicy z Niemcami. Znajduje się w nim stacia kolejowa Hengelo.

Szpital w Hengelo

Postprzez Rencia » Wt mar 15, 2011 05:49

Otworzyłem oczy. Byłem, a raczej leżałem w jakimś białym pomieszczeniu. Wszystko było białe. Biały to taki irytujący kolor.. Ale białe są gęsi,.. ch*****, otumanili mnie czymś. I nie myślę logicznie. A więc leżałem w szpitalu. Lewa ręka była unieruchomiona, rany na bliznach zabandażowane, a kręgosłup już nie bolał. Po chwili lamentowania Basona mogłem wreszcie w ciszy i samotności przemyśleć parę spraw.
ObrazekObrazek

Co nas nie zabije to nas wzmocni - Tao Ren
Avatar użytkownika
Rencia
 
Posty: 34
Dołączył(a): Pt lut 25, 2011 14:21
Płeć usera: K
Imię: Ren
Nazwisko: Tao
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Bason
Wiek: 13
Narodowość: Chińczyk

Postprzez » Wt mar 15, 2011 05:49

 

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Aris-chan » Wt mar 15, 2011 19:02

Otworzyłem oczy i zdałem sobie sprawę, że bardzo boli mnie głowa. Tak to jest gdy nie chcesz robić tego, co każą Ci lekarze. Już po chwili, po kryjomu wstrzykują jakiś środek nasenny i tyle z Twoich buntów. Na moje nieszczęście, zawsze po tych wszystkich wrednych strzykawkach z niezidentyfikowaną cieczą, nie mam zbyt przyjemnych odczuć. Zacząłem leniwie oglądać otoczenie. Ściany. Łóżka. Jakiś chrapiący staruszek na sąsiednim łóżku. Świetnie. Nawet nie będę mógł spokojnie pospać. Ziewnąłem, chwyciłem moją torbę leżącą obok i podniosłem się z tego potwornie twardego, szpitalnego łoża.
Ostatnio edytowano Cz mar 31, 2011 18:26 przez Aris-chan, łącznie edytowano 1 raz
Żółw porusza się z prędkością wystarczającą do upolowania sałaty.
Terry Pratchett

Karta postaci: Matthew Reed
Avatar użytkownika
Aris-chan
 
Posty: 154
Dołączył(a): Śr lut 23, 2011 18:34
Płeć usera: K
Imię: Matthew
Nazwisko: Reed
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Blackburn
Wiek: 15
Narodowość: Anglik

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Rencia » Wt mar 15, 2011 19:06

Chciałem wstać, ale wolałem się nie uszkodzić, więc postanowiłem zostać na łóżku. W dalszym ciągu zastanawiałem się. Ciekawe kiedy mnie wypuszczą. I gdzie jest blondas? Mimo że dziękowanie nie było w moim stylu, to chyba powinienem to zrobić. Myślałem dalej, przy okazji sprawdzając czy w ręce mam znowu czucie.
ObrazekObrazek

Co nas nie zabije to nas wzmocni - Tao Ren
Avatar użytkownika
Rencia
 
Posty: 34
Dołączył(a): Pt lut 25, 2011 14:21
Płeć usera: K
Imię: Ren
Nazwisko: Tao
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Bason
Wiek: 13
Narodowość: Chińczyk

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Aris-chan » Pt mar 18, 2011 15:22

Chwilę później przemierzałem przyspieszonym krokiem szpitalny korytarz mając nadzieję, że żadna wredna osoba ze szpitalnego personelu mnie nie zauważy. Przez chwilę jakoś mi się udawało, jednak oczywiście po chwili zza rogu musiał wyjść jakiś łysy lekarz z niezbyt przyjemnym spojrzeniem. Szybko wpakowałem się za drzwi z napisem "Tylko dla personelu". Na szczęście było tam pusto. Odczekałem chwilę i ponowiłem akcję ucieczki ze szpitala.
Żółw porusza się z prędkością wystarczającą do upolowania sałaty.
Terry Pratchett

Karta postaci: Matthew Reed
Avatar użytkownika
Aris-chan
 
Posty: 154
Dołączył(a): Śr lut 23, 2011 18:34
Płeć usera: K
Imię: Matthew
Nazwisko: Reed
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Blackburn
Wiek: 15
Narodowość: Anglik

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Rencia » Pt mar 18, 2011 15:41

Postanowiłem jakoś stąd wyjść. Nie lubię lekarzy, a już stanowczo nie lubię być zdany na ich łaskę. Jakoś żyję, więc mały spacerek po mieście mi nie zaszkodzi. Rozejrzałem się. ch*****, gdzie moja broń? Postanowiłem nie panikować i zacząłem przeglądać moje rzeczy. Uff, jakimś cudem i guan dao i mój miecz były złożone i bezpieczne w nogawce spodni. Niewątpliwie miałem szczęście. Przebrałem się w swoje ubrania, nakazałem Basonowi chwilowo zniknąć, i wyszedłem na prawie pusty szpitalny korytarz. Po chwili szukania dzielił mnie tylko jeden korytarz od wyjścia i.. Oberwałem czymś w czoło. Podniosłem wzrok. No nie, znowu ten blondyn!
ObrazekObrazek

Co nas nie zabije to nas wzmocni - Tao Ren
Avatar użytkownika
Rencia
 
Posty: 34
Dołączył(a): Pt lut 25, 2011 14:21
Płeć usera: K
Imię: Ren
Nazwisko: Tao
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Bason
Wiek: 13
Narodowość: Chińczyk

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Aris-chan » Pt mar 18, 2011 15:51

Spojrzałem na czubatego z niemałą złością. Hmm... może mnie jeszcze nie zauważył? W mgnieniu oka wparowałem za drzwi po mojej lewej i wyskoczyłem przez okienko (tak. Tam było okno) i znalazłem się na ulicy.
[zt]
Ostatnio edytowano Pt mar 18, 2011 16:20 przez Aris-chan, łącznie edytowano 1 raz
Żółw porusza się z prędkością wystarczającą do upolowania sałaty.
Terry Pratchett

Karta postaci: Matthew Reed
Avatar użytkownika
Aris-chan
 
Posty: 154
Dołączył(a): Śr lut 23, 2011 18:34
Płeć usera: K
Imię: Matthew
Nazwisko: Reed
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Blackburn
Wiek: 15
Narodowość: Anglik

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez Rencia » Pt mar 18, 2011 15:53

Idiota! Walnął mnie łokciem w czoło, to teraz spotka się z moją bronią. Nie chciałem ryzykować uszkodzenia się, i nie wyskoczyłem jak on przez okno, tylko szybko pobiegłem do najbliższych drzwi i wypadłem na ulicę. Był trochę przede mną, ale chyba udałoby mi się go nadgonić.. Zacząłem za nim biec, przy okazji uważając na bolącą nogę, co musiało w biegu wyglądać przekomicznie. [zt razem z Mattem]
ObrazekObrazek

Co nas nie zabije to nas wzmocni - Tao Ren
Avatar użytkownika
Rencia
 
Posty: 34
Dołączył(a): Pt lut 25, 2011 14:21
Płeć usera: K
Imię: Ren
Nazwisko: Tao
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Bason
Wiek: 13
Narodowość: Chińczyk

Re: Szpital w Hengelo

Postprzez RenTao » N lis 04, 2012 19:20

Przechodząc przez te miasto miałem mieszane uczucia, z jednej strony milutko tu. Aż chcę zadzwonić do wuja by przesłał mi pieniądze na nową rezydencje. Z z drugiej strony jest strasznie zniszczone, ale co się dziwić? Tutaj jest pełno tych poje****** dziur! Zaszedłem do szpitala pragnąc pomocy specjalistycznej. Nie to żeby to był zaraz wypasiony szpital, ale w trudnych czasach nie można narzekać. ch*****, mam tylko trzynaście lat! Powinienem robić to co normalne trzynastki! Czyli siedzieć w siłce i trenować przed następnym turniejem szamanów. (Nie to żebym dożył do następnego.) A nie, walczę z bykiem i jeszcze siedzę w jakiejś dziurze... Dosłownie! [...]
Usiadłem w poczekalni, biorąc numerek. Przez te wypadki pełno ludzi się tu znalazło. Tak więc muszę czekać na swoją kolej.
Byle by nie spotkać jakiegoś idioty.
Avatar użytkownika
RenTao
 
Posty: 6
Dołączył(a): N lis 04, 2012 16:24
Płeć usera: M
Imię: Ren
Nazwisko: Tao
Profesja: Szaman
Duch Stróż: Bason
Wiek: 13
Narodowość: Chińczyk

Postprzez » N lis 04, 2012 19:20

 


Powrót do Hengelo i okolice

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron